środa, 25 lipca 2012

bieganie

Powoli próbuje przekonać się do biegania. Dzisiaj pogoda była idealna, więc ubrałam buty i w drogę. Po godzinie naprzemiennego biegania, truchtania, maszerowania jestem tak potwornie zmęczona, że nie mam już siły na nic.. Jestem z siebie bardzo zadowolona i dumna, bo nigdy nie przypuszczałam, że dam radę. Z dietą coraz lepiej. Słodycze powoli idą w zapomnienie, jak sobie pomyśle ile potem muszę ćwiczyć, żeby to wszystko spalić, odechciewa mi się jakiegokolwiek podjadania :) Planowanie posiłków idzie mi coraz lepiej, warto poświęcić kilka minut na zaplanowanie sobie całego dnia, zauważyłam że dzięki temu mam więcej czasu.
Co do posiłków to na śniadanie zrobiłam sobie placek otrębowy z bananem, o którym już dawno zapomniałam. Oczywiście musiałam go lekko przypalić, nie byłabym sobą. Nie wiem co jest z tymi plackami otrębowymi nie tak, ale zawsze je przypalam, ehh. Zastanawiam się czy taki placek na drugi dzień smakuje dobrze, bo często rano nie mam czasu na takie eksperymenty, a to jedno z najbardziej pożywnych śniadań jakie jadłam. Ma ktoś jakieś doświadczenie w plackach otrębowych ?



Wrzucam zdjęcie koszulki z dzisiejszego biegania, wątpię żeby Wam się to podobało, ale to mi daje mega kopa na następny dzień. Niestety jestem osobą, która jak już zacznie coś robić to popada w nałóg, póki coś tego nie przerwie. Zawsze tak mam z ćwiczeniami, jak już zacznę to mogę bez żadnych wymówek i oporów ćwiczyć codziennie, póki nie wpadnę na pomysł zrobić sobie "dzień przerwy" wtedy wszystko się sypie i ciężko mi wrócić potem do regularnych ćwiczeń, ale próbuje z tym walczyć, może kiedyś mi się to uda.

11 komentarzy:

  1. Ja strasznie muszę się zmuszać do biegania. Nienawidzę sportu, z całego serca nienawidzę i naprawdę dużo mnie to kosztuje.
    A możesz dać przepis na ten placek otrębowy? Chętnie bym spróbowała czegoś takiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja przeważnie robię go tak:
      3 łyżki płatków owsianych mieszam z 2 łyżkami otrębów owsianych, dodaje do tego banana i zalewam jajkami, wszystko dokładnie mieszam, następnie wrzucam na patelnię i smażę.
      Płatki i otręby można wcześniej namoczyć w wodzie, wtedy placek jest lepszy, taki wilgotniejszy :)

      Usuń
  2. Jak dodajesz banana do omletów to zawsze trzeba pilnować, bo wtedy one są bardziej podatne na przypalenia. I takie placuszki możesz zrobić wieczorkiem, a rano zjeść na zimno lub podgrzać w mikrofali jak masz lub do piekarnika wrzucić na chwilę (ustawić wiatraczek, a nie pieczenie) i już. Tyle, że ja preferuję jednak płatki owsiane niż otręby ;) Można też zmielić płatki i będzie fajna maka :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję zdjęcia koszulki! wiem jaka to radość kiedy już "po" zalewa pot. Placek otrębowy wygląda smacznie, a z przypalaniem to nie wiem dlaczego tak masz. Lepsze to niż spalanie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Spocone koszulki są "super" - w sensie, że mocno motywują. Przynajmniej mnie bardzo. Pot przy ćwiczeniach jednak oznacza, że nie spoczywaliśmy na laurach tylko coś tam robiliśmy, i mimo że nie jest wyznacznikiem spalania tłuszczu... to jednak, taka mętna poszlaka w głowie pozostaje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. aj, tęsknię za bieganiem, ale niestety na razie nie mogę sobie na nie pozwolić ;p pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. po wczorajszym bieganiu moja koszulka wygladala podobnie, blech ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. muszę zacząć biegać !! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana gratuluję ! :) świetnie się spisałaś i oby tak dalej ! Run rocks :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Też reaktywowałam bieganie :D Trzymam kciuki żebyś nie miała "dnia przerwy" :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarz :*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...